Problem cierpienia w Królu Edypie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Można wprawdzie litość i trwogę wywołać za pomocą wystawy scenicznej [poprzez ukazanie na scenie gwałtownych i szokujących zdarzeń – uzupełnienie autorki], ale mogą się one też wyłonić ze samego układu zdarzeń, i to jest przedniejsze i godniejsze lepszego poety. Trzeba bowiem i bez względu na przedstawienie tak ułożyć fabułę, aby już słyszenie tego, co się dzieje, wywoływało uczucie trwogi i litości wobec samych zdarzeń. Tego może niejeden doznać przy lekturze fabuły o Edypie. Poetyka Arystotelesa


Słusznie Arystoteles (jeśli wypada przyznawać słuszność tak wielkiemu człowiekowi jak Arystoteles) daje za przykład Edypa, kiedy pisze o wywoływaniu „litości i trwogi” nie używając do tego scen szokujących swą drastycznością. W tej tragedii źródłem „litości i trwogi” jest dla widza współodczuwanie cierpienia głównego bohatera. A źródła jego boleści nie tylko nie są ukazane na scenie, ale nie są możliwe do ukazania. Ktoś mógłby zaprotestować: „przecież wyłupienie oczu można ukazać na scenie!”. To prawda, ale cierpienia fizyczne głównego bohatera nie są cierpieniami największymi, najistotniejszymi.

Prawdziwym cierpieniem dla Edypa jest odkrycie hańby, jaką się okrył zabijając własnego ojca oraz biorąc za żonę własną matkę. Przecież to przed tym nieszczęsnym losem uciekł z Koryntu, w którym cieszył się zaszczytami królewicza. Największym cierpieniem Edypa okazuje się to, czego nie mógł uniknąć. Edyp w tragedii Sofoklesa cierpi od pierwszej sceny, w której to widzimy jego kraj pogrążony w chorobie. Ale prawdziwe osobiste (nie związane z losem królestwa) męki rozpoczynają się od rozmowy z Terezjaszem, tu zaczynają się pierwsze podejrzenie, które w kolejnych scenach będą się potęgować i potwierdzać, a wraz z nimi ból i lęk Edypa, którego kulminacja nastąpi poza sceną, w komnacie małżonków, kiedy to widząc umarłą Jokastę, król oślepia się. Do tego momentu Edyp jest cały czas wielkim królem, zagniewanym, działającym pod wpływem emocji, ale jednak dobrym i godnym władcą Teb. Ale to nie koniec męki Edypa, w eksodosie widzimy go żegnającego się z córkami, lękającego się ich los i cześć. Boi się, bo czuje, że sprowadził nieszczęście także i na swe dzieci.

Ale w tej tragedii nie tylko Edyp cierpi: jak wielka była rozpacz Jakasty, kiedy uświadomiła sobie, że mordercą jej pierwszego męża jest jej syn i mąż zarazem. Cierpienie kobiety było tak wielkie, że nie do zniesienia, bojąc się potwierdzenia swoich przypuszczeń (nie było jeszcze potwierdzenia ostatniego świadka), uprzedza wypadki i popełnia samobójstwo.

10 zdań, które pomogą Ci zatrzymać chłopaka przy sobie!                               
trajkotki.pl                                                    
                                                                                                   



  Dowiedz się więcej
1  „Król Edyp” jako tragedia przeznaczenia
2  Konflikt tragiczny w Królu Edypie
3  Charakterystyka Edypa



Komentarze
artykuł / utwór: Problem cierpienia w Królu Edypie


  • Tezcatlipoca, dzielisz ludzi na przecietnych i ambitnych - to niewłaściwe. Wybitny człowiek, nie jest pełen pychy lecz pokory. Gdy "przeciętny" rozszerza swoje horyzonty - staje się wybitny. Pamiętajmy również, że poczciwa prosta osoba, może być bardziej wartościowa od niejednego "wykształciucha", czyli mocno ignoranckiej, egoistycznej, narcystycznej warstwie wykształconych, która nie ma wiele wspólnego z polską inteligencją. Pozdrawiam serdecznie:)
    ConanRambo (pawelsparrow {at} wp.pl)

  • "jeśli wypada przyznawać słuszność tak wielkiemu człowiekowi jak Arystoteles" Dzisiejsza nauka zanegowała autentyczność większości teorii Arystotelesa, również jego filozoficzne teorie uległy przedawnieniu i gruntownej "renowacji" w czasach późniejszych, więc wg mnie można z Arystotelesem śmiało polemizować. Pozostawiam to jednak co ambitniejszym jednoskom. Nie mogę za wiele wymagać od ludzi przeciętnych.
    Tezcatlipoca ()



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: